Był u Was Gwiazdor? U mnie pojawił się w Wigilię. Prosto ze stuletniej formy.

Z wielkim zdziwieniem otworzyłem drzwi by odebrać paczkę. Wcale się jej nie spodziewałem. Okazało się, że właścicielka formy do pierników, która znalazła się w moim artykule świątecznym w miesięczniku Pomerania, przesłała mi gotowy wypiek.

Taka przesyłka, to jak nagroda Pulitzera. Uznanie tego, co piszę. Ważniejsza o tyle, że od prawdziwych czytelników.

Rafał Nowakowski